close
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w swojej przeglądarce.
  
Środa 21 Sierpień 2019 | Imieniny: Joanna, Kazimiera, Franciszek
Aktualności
Prezentacja gminy
Urząd Gminy
Rada Gminy
Zakład Gospodarki Komunalnej
Inwestycje
Oświata
Ekologia i środowisko
Oferta terenów inwestycyjnych
Ośrodek Sportu i Rekreacji
Akty prawne
Parafie
Gospodarka odpadami
Projekty unijne
 



   
American dream, czyli Eliza w Stanach Zjednoczonych

Eliza Długopolska – mieszkanka naszej Gminy (pochodzi ze Złotnik Kujawskich), aktualnie uczennica III Liceum Ogólnokształcącego im. Królowej Jadwigi w Inowrocławiu spełniła swoje wielkie marzenie wyjeżdżając do Stanów Zjednoczonych.

 

Dlaczego Ameryka? Skąd narodził się pomysł na wyjazd? Wyjazd to również duże koszty.

Wyjazd do Stanów Zjednoczonych od zawsze był moim marzeniem. O opcji wyjazdu na rok do amerykańskiego liceum dowiedziałam się z kanału na Youtube o gimnastyce. Gimnastyka jest jedną z moich pasji i chciałam dowiedzieć się więcej na temat rozciągania i ćwiczeń. W 2014 roku pojawił się filmik o wyjeździe tej youtuberki do Stanów. Założyła ona drugi kanał i bloga o swojej przygodzie. Razem z rodzicami śledziliśmy jej przeżycia oraz innych exchange studentów (czyli uczniów wyjeżdżających za granicę, aby się uczyć). Rodzice bardzo mnie wspierają i pomagają w dążeniu do spełnienia marzeń, a kiedy usłyszałam, że się zgadzają na mój szalony pomysł o wyjeździe byłam w siódmym niebie. Istnieje wiele organizacji, które zajmują się wysyłaniem uczniów na rok za granicę, ale w końcu zdecydowaliśmy się na biuro BTC w Warszawie. Koszt rocznego pobytu w USA jest porównywalny z kosztem dwutygodniowej wycieczki, ponieważ zakwaterowanie jest za darmo u rodziny goszczącej, podobnie z jedzeniem, a za bilet i wizę i tak i tak trzeba zapłacić.

 

Jak wyglądała rekrutacja do tego projektu? Chętnych pewnie jest wielu na taki wyjazd?

Chętnych na wyjazd jest wielu, ale dużo osób nie wie o tym, że istnieje taka możliwość wyjazdu, lub ich rodzice nie wyrażają zgody. Aby zostać zaakceptowanym do programu musiałam napisać test z języka angielskiego oraz przejść rozmowę w tym języku. Następnie wypełniłam 30 stron aplikacji, na którą składały się informacje o mnie, o moich zainteresowaniach, rodzinie, stanie zdrowia, świadectwa ze szkoły. Rodzina goszcząca (tzw. host rodzina) również wypełnia swoją aplikację i to na jej podstawie organizacja dopasowuje ucznia do host rodziny. Trafiłam do rodziny Chojnacky, którzy mieli polskie korzenie ze strony host taty, ale nikt oprócz nieżyjącego już pra pra pradziadka nie znał języka polskiego. Mieszkałam z host mamą, host tatą, host bratem, który pracował, oraz z host siostrą, z którą chodziłam do Jerome High School.

 

Decydując się na wyjazd do Stanów byłaś zmuszona zawiesić szkołę, chociaż zyskałaś dodatkowy rok nauki w szkole amerykańskiej. Jak to wyglądało – czy Twoja szkoła po powrocie uznała rok nauki w USA?

Decyzję o wyjeździe podjęłam w drugiej klasie liceum. Żeby wyjechać musiałam zanieść wniosek o roczny urlop w nauce, a po powrocie wniosek o przywrócenie do toku nauki. Wiedziałam, że rok nauki w Stanach nie będzie zaliczony w Polsce, i po powrocie wróciłam do trzeciej klasy liceum. Na pewno nie jest to rok stracony. To co tam przeżyłam wiele osób nigdy nie doświadczy. Była to moja życiowa szansa i najlepszy rok w życiu. Moja znajomości języka angielskiego znacznie wzrosła. Zyskałam też wiele innych rzeczy. Miałam szansę zobaczyć filmową rzeczywistość na żywo. Spełniłam wiele marzeń, które wydawały mi się nieosiągalne. Byłam cheerleaderką, poznałam prawdziwych graczy footballu, jadłam typowy amerykański lunch w wielkiej stołówce, poznałam wielu ludzi, zyskałam przyjaciół na całe życie i bardzo dużo zwiedziłam.

 

Która z podróży najbardziej utkwiła Ci w pamięci?

Odwiedziłam naprawdę wiele miejsc - Nowy Jork, Hawaje, Las Vegas, Boise, Chicago, Salt Lake City, Magic Mountain, Sun Valley, Balanced Rock, Hoover Dam, wodospad w Twin Falls. Najmilej wspominam oczywiście Hawaje (śmiech). Poznałam tam 50 exchange studentów z ponad 15 krajów, surfowałam, opalałam się, zjadłam w słynnej Cheesecake Factory, nurkowałam, oglądałam rafę koralową, brałam udział w Luau, tańczyłam Hula. Po prostu najpiękniejsze miejsce na Ziemi i coś, czego nigdy nie zapomnę. Najlepszy czas mojego życia. Oprócz tego bardzo podobało mi się w Chicago, gdzie zobaczyłam the bean, czyli srebrną fasolkę, byłam w Muzeum Historii Naturalnej oraz w budynku Willis Tower na Sky Deck z przezroczystą podłogą, gdzie stanęłam na rękach 412 m nad ziemią. Miłe wspomnienia mam również ze słynnego Las Vegas, gdzie zabrała mnie tam host rodzina.

 

10 miesięcy to długi czas. Jak dawałaś sobie rade z tęsknotą za najbliższymi?

Choć organizacja sugerowała ograniczanie kontaktu z rodziną do minimum i tak dzwoniłam codziennie, przez co łatwiej było mi poradzić sobie z tęsknotą. Oczywiście najtrudniej było podczas Świąt Bożego Narodzenia, które są zupełnie inaczej obchodzone, urodzin, Sylwestra, czy Wielkanocy. Mimo wszystko te 10 miesięcy minęło bardzo szybko i zanim się obejrzałam była pora by wracać.

 

Czym różni się amerykański system edukacji od naszego? – czy w ogóle się różni. Jest coś, co chciałabyś przenieść do polskiego systemu?

Moim zdaniem oba systemy bardzo się różnią. Jerome High School było nowoczesną szkołą. W każdej klasie były laptopy lub komputery, których razem było więcej niż uczniów. Nie musiałam używać zeszytów, a notatki miałam w tzw. chmurze na komputerze. Bardzo podobały mi się szkolne szafki, nowoczesna siłownia i 40-minutowa przerwa na lunch. Mogłam wybrać przedmioty których się uczyłam. Obowiązkowo miałam angielski, historię i matematykę, a sama wybrałam rysowanie, siłownię, hiszpański oraz anatomię. Miło wspominam zajęcia anatomii, które choć były trudne, to również niesamowicie ciekawe i przede wszystkim praktyczne. Miałam okazję wykonywać sekcję m. in. serca, mózgu, oka, czy całego zwierzęcia, co było świetnym przeżyciem! Oprócz tego bardzo podobały mi się zajęcia z siłowni. Było to typowe podnoszenie ciężarów. Nie miałam pojęcia, że moje ciało jest do tego zdolne (śmiech). Przydało mi się to w treningach cheerleaderek, które przyznam są męczące i wymagają niezłej kondycji. Cheerleading w Stanach jest na bardzo wysokim poziomie. Oprócz tego, że spełniłam kolejne z moich marzeń, to sporo się rozwinęłam, mogłam wykorzystać moje umiejętności gimnastyczne oraz poznałam niesamowicie utalentowanych, niezapomnianych ludzi, z którymi mam świetne wspomnienia.

 

Wiążesz swoją przyszłość z USA? Może wybierzesz się tam na studia?

Stany Zjednoczone bardzo mi się podobają, jednak koszty studiów są kosmicznie wysokie. Studia planuję podjąć w Polsce lub w Anglii. Tak naprawdę jeszcze do końca nie wiem. Ostateczną decyzję podejmę niebawem, gdyż w tym roku piszę maturę.

 

Jakie różnice kulturowe najbardziej Cię zaskoczyły?

Zdecydowanie szybszy tryb życia, inna mentalność, tradycje, system edukacji, inne pory posiłków, czy też nawet pojedyncze rzeczy jak brak kolejek w bankach. Amerykanie są zawsze uśmiechnięci, pozytywnie nastawieni do życia, prawie nigdy nie narzekają. Troszczą się o innych i są bardzo otwarci. Uważają swój kraj za najlepszy na świecie. Większość Amerykanów chodzi po domu w butach, przy czym podłogi w magiczny sposób nie są brudne. Jazda samochodem w Stanach jest dużo bezpieczniejsza i bardziej logiczna. Prawo jazdy kosztowało mnie 50$ i zdałam za pierwszym razem, co było miłym zaskoczeniem. Niestety nie zostało one uznane w Polsce, przez co musiałam pójść na kurs i zdać egzamin jeszcze raz.

 

Czego będzie Ci najbardziej brakowało?

Myślę, że moich przyjaciół, szalonych przygód i codziennego używania języka angielskiego. Nadal utrzymuję kontakt z host rodziną i znajomymi. Mam nadzieję, że już niedługo się zobaczymy.

 

Eliza prowadzi także bloga American Girl From Poland, gdzie można przeczytać o jej podróży do USA i nie tylko.

 

Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Knych

Zdjęcia do artykułu
 

 
wszystkich zdjęć: 4
 
«« wstecz
drukuj
  
  
N Pn Wt Śr Cz Pt Sob
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
  
 






  
     
  
on line: 8 odwiedzin: 8332329
    Strona główna | Kultura | Kontakt |
© 2008 - 2019 Złotniki Kujawskie. All rights reserved.